Actions

Work Header

Rewanż

Summary:

Teruko karze Arei za sprawianie problemów.

Work Text:

Po rozebraniu Arei, i siebie, do naga, Teruko przywiązała ją do łóżka liną, która miała być jej narzędziem. Rozsunęła jej nogi, obserwując jak wilgotna już była.

 

– Och, chyba ktoś tu jest podniecony na myśl o karze? – Teruko mruknęła i uderzyła wulwę Arei sprawiając, że ta jęknęła. Umawiały się na to, że będzie ostro, więc nie miała zamiaru się powstrzymywać, tak długo jak Arei nie powie bezpiecznego słowa.

 

To miał być rewanż za to, jak źle Arei traktowała inne osoby w klasie, a w szczególności Eden. Dobra, i Davida. Nieistotne, jak bardzo nie lubiła tego drugiego, to jednak zrobiło jej się go szkoda, że go tak zadręczyła.

 

Wzięła w rękę szpicrutę, do której dostęp uzyskała dzięki pomocy MonoTV – te Monokredyty były bardzo przydatne. Jednak tym samym zużyła ostatni, który zarobiła na konserwacji łazienek.

 

– Byłaś bardzo złą dziewczynką, Arei. Czas na karę. – Teruko obróciła Arei na brzuch i uderzyła ją kilka razy w oba pośladki. Na początku delikatnie, ale każde kolejne uderzenie było coraz mocniejsze. Kręglarka chyba nie usiądzie na tyłku przez co najmniej kilka godzin.

 

Gdyby to były inne warunki, czyli te, do których się zdążyła przyzwyczaić, Arei zaczęła by płakać i się rzucać, żeby przestano, ale z racji, że zgodziła się na to sama, przyjęła karę dobrze.

 

Ostry seks z równie ostrą, choć może nie tak bardzo jak ona, dziewczyną?

Ta myśl ją bardzo podniecała, wywołując przyjemne łaskotki w jej wnętrzu.

 

Teruko zmusiła ją do podciągnięcia nóg pod siebie i uniesienia tyłka, po czym rozchyliła jej wargi, odsłaniając jej nabrzmiałą łechtaczkę. Usłyszała, jak Teruko zamachnęła się szpicrutą i przygotowała się na ból, ale zamiast tego poczuła wilgotny język pieszczący jej cipkę.

 

Teruko żałowała, że nie mieli dostępu do dild czy wibratorów, bo bardzo chętnie by ją zerżnęła. Musiała radzić sobie inaczej, więc wcisnęła palce do jej pochwy, agresywnie ją posuwając. Cała jej dłoń była teraz mokra i lepka.

 

– O boże, Arei, czy ciebie podnieca traktowanie w ten sposób? Jesteś cała zmoczona, niewiarygodne. A jeszcze niedawno byłaś mokra gdzieś indziej, – mówiąc to, uderzyła ją w tyłek otwartą dłonią, zostawiając na jej pośladku czerwony ślad.

– To boli! – Arei jęknęła, udając, że próbuje się wyswobodzić.

– Ma boleć.

 

Teruko nie okazywała jej ani odrobiny litości. Stłukła ją tak mocno, że cały jej tyłek i genitalia były czerwone, a kiedy ją pieprzyła palcami, to nie pozwoliła jej dojść aż do momentu, w którym Arei obiecywała, że już nikogo nie skrzywdzi – a to przez dłuższą chwilę nie nadeszło.

 

Obróciła Arei na plecy i usiadła na niej. Nie musiała nawet jej rozkazywać, bo Arei posłusznie zrobiła jej minetę bez zająknięcia czy stawiania się.

 

Było w tym coś pięknego, żeby widzieć tak paskudną osobę robiącą wszystko, co się jej rozkazało i nie sprzeciwiała się. Choć Teruko się w środku martwiła, że zamiast nauczenia jej czegoś, ta stanie się jeszcze gorsza by dostawać kolejne „kary” za naganne zachowanie względem pozostałych.

Zsunęła się z niej i położyła ją między swoimi nogami, żeby było wygodniej ciągnąć ją za włosy, które były całkiem miłe w dotyku.

 

– Więcej, szmato. Nie opieraj się. Widzę w twoich oczach, jak bardzo ci się podoba bycie pomiataną.

 

Teruko bawiła się swoimi piersiami, kiedy Arei zajmowała się jej cipką. Robiła to tak niesamowicie dobrze, że Teruko wytrysnęła prosto w jej usta. I nie pozostawiła Arei zbyt dużo do gadania.

 

– Jeśli będziesz już dobrą dziewczynką, połknij to.

 

Myślała, że Arei się postawi i wypluje, ale zamiast tego posłuchała się jej i wylizała jej cipkę do czysta, choć ona tego nawet nie wspomniała.

 

– Będę już grzeczna… Proszę, ja też chcę dojść – błagała, robiąc słodkie oczka do Teruko.

– Co to za kara, jeśli na koniec pozwolę ci na orgazm? – Złapała Arei za włosy, rzucając ją z powrotem na plecy.

– Ja naprawdę będę już grzeczna, proszę, pani Teruko.

– No, teraz to możemy pogadać, suko. – Teruko sięgnęła do cipki Arei i zerżnęła ją ostro palcami, doprowadzając ją do upragnionego orgazmu. Widać było, że to nie było dla Arei wystarczające, ale nie odezwała się. Zamiast tego, przyjęła to, co dostała.

 

Ale to nie był koniec zabawy. Strużka śliny wyciekła przez kącik ust Arei, kiedy Teruko kontynuowała rżnięcie jej aż ta nie mogła się już odezwać, a jej ciało stało się odrętwiałe z nadmiaru stymulacji.

Zadowolona z siebie, Teruko zbliżyła swoją dłoń do ust Arei, która prawie natychmiast odpowiedziała wylizując ją.

 

– Chcę lodów – wybełkotała, kiedy Teruko rozwiązała jej nogi i przycisnęła swoją wulwę do jej. To było bardzo zawstydzające bezpieczne wyrażenie, które ledwo sobie przypomniała. Teruko uwolniła ją i wysmarowała jej obolałe części ciała balsamem, ostrożnie ją pieszcząc. Arei ziewnęła ze zmęczenia.

– Ej, nie zasypiaj mi tutaj. Muszę cię umyć.

– Meh, umyję się później.

– Obie się totalnie lepimy.

– No dobra, dobra.

 

Teruko szybko ją umyła pod prysznicem i założyła na nią puchaty szlafrok zamiast ubierać ją w czyste ciuchy. Nie chciało jej się szarpać z ubieraniem jej. Zresztą, co ona, lalka, żeby miała ją ubierać? Sama niech się ubiera, jak będzie chciała wyjść.

 

Po prysznicu, umyła szpicrutę i założyła swoje ubrania. Miała już zamiar wychodzić z pokoju, kiedy Arei wyciągnęła do niej rękę.

 

– Hej, zostań ze mną. Chcę się poprzytulać.

– Na przytulanie musisz zasłużyć.

– No ej, Teruko, proszę – powiedziała, robiąc naburmuszoną minę.

– Wiesz, że na mnie twoje psie oczka nie działają, prawda?

– Jesteś okrutna, wiesz?

 

Teruko wzruszyła ramionami. Z jednej strony, zostałaby z nią, ale miała parę rzeczy do roboty. Jedną z nich było odpoczęcie we własnym łóżku.